|
|
|
 |
|

6.08.2010
|
Zbieracze strajkują. 200 chińskich zbieraczy leśnych owoców przyleciało w środę do Szwecji. W czwartek przystąpili do strajku. Chińska firma organizująca ten wyjazd obiecywała swoim rodakom pensję minimum 17 000 koron miesięcznie. Na to konto każdy musiał zapłacić z góry ponad 12 500 koron za przelot i inne koszty. Już na sztokholmskim lotnisku Arlanda rozeszła się pogłoska o nieurodzaju leśnych owoców. – Jagody są, ale Chińczycy nie wyszli ani razu do lasu. Teraz chcą wracać do domu, to dobry pomysł – mówi Dennis Westerlund, skupujący owoce (TT).
To kolejny rok problemów z niezadowolonymi zbieraczami. W ubiegłym roku protestowali Tajlandczycy. Firmy organizujące wyjazdy obiecują często zbyt wiele, a i amatorzy szybkiego zarobku nie grzeszą sceptycyzmem.

|

6.07.2010
|
Suche lato – brak jagód. Od kilku tygodni mamy w Szwecji piękną, słoneczną pogodę. Jednak suche lato może stać się przyczyną nieurodzaju jagód i innych leśnych owoców. Zarówno krzaki jagód, jak i borówek zakwitły obficie w tym roku, ale susza może zahamować dojrzewanie owoców. W przyszłym tygodniu Szwedzki Uniwersytet Rolniczy (Sveriges Lantbruksuniversitet) ogłosi swoją doroczną prognozę dla zbieraczy leśnego runa.
|

4.03.2010
|

Płaca minimalna dla zbieraczy. Nieurodzaj jagód w szwedzkich lasach boleśnie odczuli zbieracze runa leśnego. Po protestach tajlandzkich pracowników sezonowych, którzy zamiast spodziewanych zarobków dorobili się tylko sporych długów, Szwecja wprowadza nowe regulacje prawne. Warunkiem otrzymania zezwolenia na pracę w Szwecji dla zbieraczy spoza UE będzie przestrzeganie przez pracodawcę branżowych umów zbiorowych.
Według jednego z reportaży szwedzkiej telewizji Tajlandczycy, po odliczeniu kosztów podróży i utrzymania, zarabiali średnio 10-15 koron za godzinę, pracując 7 dni w tygodniu, po 10-12 godzin dziennie (1 sek = ok. 0,4 zł). Przy tak poważnym nieurodzaju, jak zeszłego lata, niemożliwe jest osiągnięcie zysku.
Minimalna pensja brutto zbieraczy, zatrudnianych przez szwedzkie firmy, ma teraz wynosić 16 372 koron miesięcznie. Jeżeli pracodawcą jest firma zagraniczna, to pensja nie może być mniejsza niż 17 730 koron. To ostatnie jest wprawdzie sprzeczne z unijną dyrektywą usługową, ale któż by się tutaj tym przejmował. Przepis faworyzuje szwedzkie firmy i o to przecież chodzi.
Zbieracze będą też mieli prawo do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w niedogodnych godzinach i w godzinach nadliczbowych. Wystarczy dodać do tego obowiązek wręczania im na koniec sezonu złotego medalu zbieracza (koniecznie 24 karatowe złoto, minimum 1/2 kg) i problemów z tajlandzkimi zbieraczami w Szwecji już nie będzie. Tajlandczyków też.
Jest to dobra wiadomość dla zbieraczy unijnych, którzy nie potrzebują żadnych pozwoleń i pracują na własną rękę, a nie jako zatrudnieni. Dochód do 12 500 koron jest wolny od podatku. Wszystko, co powyżej, należy opodatkować... Ale któż by się tym przejmował.
|

9.09.2009
|
Nieurodzaj leśnych owoców w Szwecji spowodował, że kilka tysięcy Tajlandczyków, którzy przyjechali tu na zarobek, wraca do domu nie tylko z pustymi rękami, ale nawet z długami. Znikoma ilość jagód oraz niskie ceny skupu w tym sezonie oznaczają dla nich katastrofę finansową. Większość zapożyczyła się, by sfinansować swoją podróż do Szwecji, opłacić zezwolenie na pracę, jedzenie i benzynę. By spłacić długi i zacząć zarabiać, powinni zbierać 50 kg jagód dziennie przez dwa miesiące. Tymczasem najlepszy wynik to zaledwie 46 kg.)
|

24.08.2009
|
Zbieracze zrozpaczeni. Nie sprawdziły się optymistyczne prognozy Szwedzkiego Uniwersytetu Rolniczego (SLU) o lasach pełnych jagód w tym roku. Z powodu przymrozków plony są znikome. Zrozpaczeni zbieracze z Tajlandii proszą teraz swój rząd o pomoc we wcześniejszym powrocie do domu. Zamiast z masą pieniędzy wracają z pokaźnymi długami.
|

6.08.2009
|
Jagodowy kryzys. Nie sprawdziły się niestety wcześniejsze, optymistyczne prognozy Szwedzkiego Uniwersytetu Rolniczego (SLU) o rekordowo dobrym jagodowym sezonie w tym roku. Kilka nocnych przymrozków w czerwcu sprawiło, że w północnej Szwecji prawie wcale nie ma jagód, a zbiory maliny moroszki będą najsłabsze od 30 lat (zaledwie 3-5% normalnych zbiorów). 5 tysięcy Tajlandczyków, którzy przyjechali do Szwecji na jagody tego lata, wróci więc z pustymi rękami - bez jagód i bez pieniędzy.
|

7.07.2009
|
Szwedzkie lasy będą w tym roku pełne jagód, które już powoli zaczynają dojrzewać w południowej Szwecji. Według prognozy szykuje się rekordowy rok, najlepszy od sześciu lat. Najwięcej jagód będzie w północnej części kraju. Jagodową prognozę dla kraju przygotowuje co roku Szwedzki Uniwersytet Rolniczy (SLU), wraz z parkiem eksperymentalnym Asa koło Växjö.
|

3.08.2008
|
Entuzjaści runa leśnego - jagód, moroszki itp. - muszą się liczyć ze straconym rokiem na sporych obszarach Szwecji. W Jämtlandii i Värmlandii popularnych owoców leśnych nie ma prawie wcale. Ci, którzy chcą spędzić wakacje przy zbieraniu jagód muszą wybrać się znacznie dalej na północ. W Västerbotten sytuacja jest „znośna”, a w Norrbotten, najdalej wysuniętym na północ województwie, sezon jeszcze się nie rozpoczął.
|
|
 |
 |


Pouczająca lektura dla każdego zbieracza – relacje Ireneusza Gębskiego z niezliczonych wypraw w poszukiwaniu szczęścia.
|