|
Poniedziałek, 17 października
2005 00026
Komisja nie zwalczaOd niedzieli przebywa w Sztokholmie José Manuel Barroso, przewodniczący komisji europejskiej, który przybył tu na konferencję Baltic Development Forums. O konferencji pisze się niewiele, natomiast sporo o jego wypowiedzi, że EU nie zwalcza różnych systemów organizacji rynku pracy w krajach członkowskich. Stwierdzenie dosyć oczywiste, niemal truizm, pozyskało sobie sporo uwagi mediów. Interpretuje się je tutaj jako akceptację zwalczania cudzoziemskich pracowników przez szwedzkie związki zawodowe. Dumny tytuł w czołowym dzienniku Dagens Nyheter głosi „EU respektuje szwedzkie umowy zbiorowe”. Identycznego tytułu używa sajt państwowej telewizji. Cóż, znowu Wikingowie odkryli Amerykę. Chodzi tutaj o ataki szwedzkich związków zawodowych wymierzone przeciwko polskim i bałtyckim firmom, które konkurują na rynku szwedzkim. Głośna jest sprawa budowy szkoły w podsztokholmskiej gminie Vaxholm, gdzie konflikt między LO* oraz Łotewską firmą Laval, znajdzie rozstrzygnięcie w sądzie europejskim. Szwedzkie władze oraz media robią więc wszystko by wpłynąć na werdykt sądu. Inna wypowiedź, przebywającego niedawno w Sztokholmie kolegi Barroso, członka Komisji Europejskiej, Charlie McCreevy, którą odczytano z kolei jako przychylne Łotyszom stanowisko komisji, wywołała tutaj burzę.. Pisaliśmy o tym 6 października... Oczywistą jest rzeczą, że komisja akceptuje systemy organizacji rynku pracy w krajach członkowskich. Nie ma zresztą innego wyjścia. Problem polega raczej na tym, na ile kraje członkowskie mogą łamać bezkarnie prawa unijne, które same ratyfikowały.
red@szwecja.net |
Zobacz również: Peter Wolodarski: - Związki zawodowe poniżają naszych sąsiadów.
Anna Nowacka-Isaksson:
|
||
|
LO* LandsOrganisation, największa centrala związków zawodowych w Szwecji, odpowiednik dawnego PRL-owskiego CRZZ; ściśle związana z partią Socjaldemokratów, jest istotnym elementem władzy.
|
|||
|
|
|||